PŁYN MICELARNY NIVEA URBAN SKIN DETOX

Już od wielu lat płyn micelarny jest podstawą mojego demakijażu i pielęgnacji. Wieczorami zawsze pomaga mi w zmywaniu makijażu, a rano lubię nim przetrzeć twarz, by ją przemyć z brudu. Przeszłam już przez wiele marek i rodzajów i znalazłam już kilku faworytów oraz kilka odrzuciłam.

Niedawno w ramach akcji #przyjaciółkiNivea otrzymałam do przetestowania nowość z serii Urban Skin Detox – płyn micelarny zawierający formułę 3w1 z ekstraktem z zielonej herbaty i alg. Efektywnie usuwa makijaż, zanieczyszczenia i sebum, łagodnie i skutecznie oczyszcza oraz matuje.

Wielka butla zawiera aż 400 ml produktu, a już niewielka ilość wylana na wacik pozwala przetrzeć nim całą twarz. Myślę, że taka pojemność spokojnie starczy mi na kilka miesięcy stosowania.

Płyn bardzo dobrze radzi sobie z demakijażem oka. Mocne, kolorowe cienie na powiekach i gruba warstwa tuszu do rzęs mu niestraszne. Wystarczy chwila, aby wszytko zniknęło. Płyn nie podrażnia oczu i nie powoduje pieczenia czy zaczerwienień.

Podobnie jest z makijażem skóry, bez względu na to, czy mam lekki dzienny makijaż, czy mocny, kryjący podkład, daje sobie radę ze wszystkim. Dodatkowo jest bardzo delikatny dla skóry, nie zapycha jej, nie podrażnia. Pozostawia ją oczyszczoną, ukojoną i zrelaksowaną.

Jest to bardzo dobry płyn micelarny, po który sięgam bardzo chętnie i stał się ostatnio moim must have w kosmetyczce.

Znacie serię Urban Skin Detox od Nivea? To jest mój pierwszy kosmetyk z tej linii, ale wiem, że są też maseczki i kremy – są warte wypróbowania?

Buziak,
Paulina

NIVEA NOWY ANTYPERSPIRANT

Antyperspirantów marki Nivea używam od lat, testowałam już wiele wersji i zawsze chętnie powracam do wszystkich, jednak najlepiej sprawdzają się u mnie te BLACK&WHITE w formie aerozolu. Ostatnio miałam możliwość przetestowania najnowszego zapachu z tej serii BLACK&WHITE INVISIBLE SILKY SMOOTH, który zapewnia skórze pod pachami ochronę przez 48h, nie pozostawia plam na czarnych i białych ubraniach, oraz odżywia ją i jest idealny nawet od razu po goleniu. Nie byłabym sobą, gdybym nie przetestowała wszystkich jego właściwości. Ale zacznijmy od początku.

Antyperspirant znajduje się w pięknej, zgrabnej buteleczce w kolorach czerni i bieli z dodatkiem złota, które dodaje jej elegancji. Moim zdaniem jest to idealnie dobrany kolor, ponieważ jego zapach jest właśnie elegancki, ciepły, słodki i bardzo otulający, swą kompozycją przypominając perfumy. Dzięki temu nie tylko chroni przed potem, ale przez cały dzień pozostawia na skórze piękny i wyrazisty zapach.

Działanie antyperspirantu  sprawdziłam maksymalnie do 24 godzin (48h to trochę za długo bez kąpieli 🙂 )  i tutaj szczerze mogę przyznać, że spisuje się bardzo dobrze. Na ubraniach nie pozostają plamy potu ani ślady po kosmetyku. Ponadto ten piękny zapach o którym wspomniałam wcześniej rewelacyjnie niweluje nieprzyjemną woń potu- więc kolejny plus dla niego.

Użyłam go kilkukrotnie tuż po depilacji i przyznam, że na początku obawiałam się szczypania czy uczucia dyskomfortu, ale spróbowałam i o dziwo nie poczułam niczego! Ani odrobiny bólu. Bardzo mile zaskoczyła mnie delikatność, z jaką zareagował po kontakcie z moją skórą, dzięki czemu nie bałam się powtórzyć tej czynności kilkukrotnie.

Czarne i białe ubrania stanowią zdecydowaną większość w mojej garderobie, dlatego nie miałam problemu ze sprawdzeniem obietnicy o niepozostawianiu na nich plam – i tutaj kolejny plus dla antyperspirantu Nivea – tuż po spryskaniu się nim na czarnych bluzkach nie było ani śladu produktu, a przy regularnym stosowaniu nie zauważyłam zniszczenia ubrań pod pachami w postaci białych plam na ciemnych kolorach, czy żółtych plam na białych.

BLACK&WHITE INVISIBLE SILKY SMOOTH jest kolejnym antyperspirantem Nivea, który sprawdza się u mnie rewelacyjnie, ale chyba jedynym o tak pięknym zapachu, dlatego na pewno skuszę się na niego ponownie.

A jakie są Wasze ulubione antyperspiranty? Miałyście okazję stosować już BLACK&WHITE INVISIBLE SILKY SMOOTH?

Buziak,
Paulina