RIMMEL BROW PRO MICRO – MAKIJAŻ BRWI

Brwi, to jeden z elementów codziennego makijażu, bez którego nie wyobrażam sobie wyjść z domu. Mam dość rzadkie, blond włoski, które ciągle zapuszczam, ponieważ w młodości wyskubała ich sobie za dużo. Chętnie i często testuję nowości w makijażu brwi i dziś chciałabym Wam przedstawić produkty z linii Brow Pro Micro marki Rimmel.

Brow Pro Micro – kredka do brwi

Kredki Rimmel Brow Pro Micro dostępne są w trzech odcieniach 001 Blonde, 002 Soft Brown i 003 Dark Brown. Zamknięte w wykręcanym opakowaniu zakończonym z jednej strony wąską, precyzyjną spiralką. Kredka jest cienka, dzięki czemu można precyzyjnie wyrysować nią włoski na brzegach brwi jak i wypełnić ubytki w środku. Ma idealną formułę, która nie jest ani za miękka, ani za twarda, dzięki czemu pod naciskiem dłoni kontrolujemy każdy ruch i intensywność. Jest to moja ulubiona kredka do brwi ostatnich miesięcy! Jakiś czas temu zużyłam odcień Blonde, który jest pięknym, jasnym, zgaszonym brązem, aktualnie wykańczam odcień Soft Brown, który jest lekko ciemniejszy, ale nadal pasuje do mojej jasnej karnacji. Łatwość pracy, idealnie dopasowane kolory i szczoteczka, którą można wyczesać i poprawić brwi sprawiają, że nie ma dnia bez użycia tej kredki. Jest to zdecydowanie mój ulubiony produkt w makijażu brwi, a do tego drogeryjna cena sprawiają, że nie ma się do czego przyczepić. Gorąco polecam!

IMG_0483

RIMMEL BROW PRO MICRO
RIMMEL BROW PRO MICRO

Brow Pro Micro – wodoodporny pisak do brwi

Pisaki, podobnie jak kredki Brow Pro Micro są dostępne w trzech odcieniach… . Jest to produkt podobny do eyelinera, tylko że do brwi. Kolory są bardzo ładne, nie wpadają ani w rudy, ani w fiolet za co ogromny plus. Końcówka pisaka jest dość elastyczna i precyzyjna, a ilość kosmetyku, który się nią aplikuje jest akurat, nie wylewa się go bardzo dużo ani za mało. Dla mnie taka formuła jest zupełną nowością i trochę się jej obawiałam. U mnie sprawdza się do dorysowania pojedynczych włosków z przodu brwi lub na końcówce. Zostawia ładny, naturalny efekt, a dorysowane brwi nie rzucają się w oczy. Jest to kosmetyk dość ciekawy, ale można go pominąć w codziennym makijażu brwi. Z obu produktów z linii Brow Pro Micro to kredka skradła moje serce i nie wyobrażam sobie bez niej makijażu.

RIMMEL BROW PRO MICRO
RIMMEL BROW PRO MICRO
RIMMEL BROW PRO MICRO
RIMMEL BROW PRO MICRO

Buziak!
Paulina

 

DROGIE KOSMETYKI WARTE SWOJEJ CENY

Hej! Na moim blogu często pokazuję Wam perełki drogeryjne, czyli kosmetyki ogólnodostępne, w dobrych cenach, które charakteryzuje rewelacyjna jakość. Mam ich w swojej kosmetyczce bardzo dużo i używam ich na co dzień. Zdarza mi się jednak wejść do Sephor’y czy Douglas’a i kupić droższe kosmetyki, zwłaszcza te kultowe, o których jest głośno na całym świecie. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kilku moich faworytów mnakijażowych jeśli chodzi o produkty z wyższej półki. Wiele z nich mam już od lat  i śmiało mogę Wam je polecić.

14136B31-63A0-4D0A-BCB7-166E96406F30

FENTY BEAUTY – PODKŁAD PRO FILT’R

O tym podkładzie napisałam osobny post, który znajdziecie tutaj. Ma bardzo dobre krycie, nie pozostawia na skórze efektu maski i utrzymuje się przez cały dzień. Do tego gama kolorystyczna jest ogromna i każda z nas znajdzie swój idealny odcień (mój to 170).

LAURA MERCIER FOUNDATION PRIMER PROTECT – BAZA POD MAKIJAŻ

590F7099-CB72-45BE-97F2-A212156A299F

Jest to jedyna baza, którą mogę stosować codziennie, a moja skóra mi za to „dziękuje”. Ma formę przyjemnego, nawilżającego kremu, dzięki czemu pozostawia skórę nawilżoną i wygładzoną. Zawiera filtr SPF 30 z ochroną UVB/UVA/P+++, co sprawia, że nie muszę dodatkowo nakładać kremu z filtrem. Wszystkie podkłady wyglądają na niej bardzo dobrze i dłużej się utrzymują. Nie jest to baza typowo wygadzająca i wypełniająca pory, bardziej przypomina lekki krem, który przygotowuje skórę na przyjęcie ciężkich kosmetyków kolorowych. Opakowanie o pojemności 50 ml jest bardzo wydajne, stosuję ją od kilku miesięcy niemal codziennie, a w opakowaniu nadal pozostaje sporo produktu.

RÓŻE

IMG_0834

MAC COSMETICS – RÓŻE

W swojej kolekcji mam trzy róże marki MAC, które są ze mną od lat. Kultowy odcień Well Dressed to delikatny róż pozostawiający naturalny rumieniec na poliku. Harmony to matowy odcień brązu i używam go jako bronzera. Mój najnowszy nabytek to mineralny róż wypiekany Mineralize Bush w odcieniu Warm Soul w ciepłym, brzoskwiniowym kolorze. Róże MAC’a są produktami kultowymi, ponieważ pięknie wyglądają na skórze, łatwo się z nimi pracuje i co najważniejsze ciężko jest sięgnąć. nich dna, dlatego jeśli raz kupicie ten produkt pozostanie z Wami na lata.

COLLISTAR MAXI BLUSHER – RÓŻ

Kosmetyki marki Collistar doczekały się osobnej recenzji na blogu, a wśród nich znalazł się róż Maxi Blusher w odcieniu 14 Pesca. Jest to piękny, ciepły, brzoskwiniowy róż z delikatnymi złotymi drobinkami, który pasuje do każdego makijażu. Dobrze trzyma się na skórze i ślicznie odbija światło.

Róż do policzków Collistar Maxi Blusher 14 Pesca
Róż do policzków Collistar Maxi Blusher 14 Pesca

NARS – RÓŻ I BRONZER

Kosmetyki marki NARS to kolejne kultowe produkty, na które się skusiłam i nie żałuję. Pierwszy był bronzer w odcieniu Laguna, którego używałam codziennie przez około 3 lata, aż wykończyłam cały produkt. Ma on bardzo ładny odcień, nie za ciepły, nie za chłodny, który idealnie pasował do mojej karnacji. Delikatne złote drobinki, które się w nim znajdują były niemal niewidoczne, ale delikatnie odbijały światło, co sprawiało, że skóra wyglądała ładnie i zdrowo. Dawał efekt pomiędzy konturowaniem, a ociepleniem, za co bardzo go lubiłam.

Róż w odcieniu Orgazm to mój ulubieniec od lat. To połączenie odcienia różowego z brzoskwiniowym o ze złotymi drobinkami. Na policzku pozostawia efekt zdrowego rumieńca i utrzymuje się przez cały dzień Używam go bardzo często i jeszcze nie dobiłam do denka. Oba de produkty są bardzo wydajne, a standardowe opakowanie wystarcza na kilka lat codziennego używania. Po prostu uwielbiam.

IMG_0837

POMADKI

Jeśli śledzicie mojego bloga od dłuższego czasu to pewnie wiecie, że pomadki to moja miłość i mam ich zdecydowanie za dużo. Ale jeśli miałabym zrobić porządki i zostawić tylko kilka sztuk, byłyby to te, które opiszę poniżej.

63DCFB82-13A9-44F5-B12F-6AC94F5AB2DD 2

MAC COSMETICS – POMADKI

Na pierwszym miejscu są pomadki marki MAC. Przetestowałam kilka wykończeń, a moimi ulubionymi są: Satin, Matte i PowderKiss. Każde z nich lekko się różni, satynowe ma lekko błyszczące wykończenie, matowe są bardzo gęste, a powderkiss lekkie i niewyczuwalne. Każda z nich mają bardzo dobrą pigmentacją, utrzymują się długo na ustach i łatwo się je aplikuje. Aktualnie mam pięć kolorów, neutralne nude oraz delikatne i intensywne róże. Gama kolorystyczna pomadek MAC’a jest ogromna i pewnie jeszcze nie raz znajdę w niej coś dla siebie.

MAC COSMETICS - LIPSTICK
MAC COSMETICS – LIPSTICK

IMG_0847

BURBERRY – POMADKA MILITARY RED

Pomadka Burberry w odcieniu Military Red to moja ulubiona czerwień o chłodnych tonach. Pomadka ma bardzo przyjemną kremową formułę, łatwo się ją aplikuje, nie rozmazuje się i jest bardzo komfortowa w noszeniu.

burberry military red lipstick
Burberry Military Red Lipstick

KAT VON D – POMADKA W PYNIE

Pomadka Kat VON D, a właściwie KVD Beaty, bo marka przeszła rebranding, była moją pierwszą pomadką matową w płynie i ten sentyment pozostał. Odcień lolita to ciemny, ciepły brąz. Pomadka zastyga na ustach i nie transferuje utrzymując się przez wiele godzin. Ponadto nie pozostawia na ustach efektu skorupy i nie wysusza ich.

CIENIE DO POWIEK

IMG_0828

TOO FACET CHOCOLATE BAR

Paleta Chocolate Bar od Too Faced to kolejny kultowy produkt, który znalazł się w mojej kosmetyczce i skradł moje serce. Cienie bardzo łatwo aplikuje się na powiekę, rozciera i blenduje. Pięknie się ze sobą łączą tworząc idealny chmurki. Zarówno maty jak i cienie błyszczące są dobrze napigmentowane, a podczas nakładania nie tworzą plam i nie osypują się. Na moich powiekach utrzymują się przez cały dzień, nie rolują się w załamaniach i nie robią się w nich dziury.

IMG_0832

URBAN DECAY – PALETA NAKED 2

Naked 2 to paleta cieni idealna do zwykłych, codziennych makijaży w odcieniach nude. Znajduje się w niej sześć matowych cieni, od beżu przez jasne po ciemne brązy. Podobnie jak cienie Top Faced są dobrze napigmentowane, łato się je aplikuje i rozciera i utrzymują się na powiece przez wiele godzin. Jest to taka podstawowa wersja dla wielbicieli minimalistycznego makijażu.

To wszystkie moje ulubione kosmetyki z wyższej półki. Nie ma tego dużo, ale w większości są to kosmetyki, które sprawdzają się u mnie od lat, dlatego mogę polecić je Wam z czystym sercem. Jestem ciekawa czy znacie któryś z nich, jeśli tak to jak się u Was sprawdza. A może polecicie mi inne produkty warte uwagi?

Buziak!
Paulina