NATURALNA PIELĘGNACJA CIAŁA FLUFF

Hej! Dzisiaj mamy kolejny dzień naturalnego tygodnia! Jak Wam idzie? U mnie nadal sprawdzają się przygotowane przed wyzwaniem kosmetyki i skrupulatnie trzymam się naturalnych produktów. Dzisiaj trochę o pielęgnacji ciała czyli o balsamach i kremach. 

Nowości Fluff

Markę Fluff Skin Superfood znam od początku tego roku i najbardziej lubię ich produkty do pielęgnacji ciała. Ostatnio wypuścili kilka nowości, które od razu skradły moje serce. 

Kosmetyki Fluff mają obłędne zapachy, słodkie, owocowe, niekiedy przypominają mambę czy cukierki. Ich konsystencje są lekkie, szybko się wchłaniają i nie pozostawiają lepkiego filmu, a skóra po aplikacji jest nawilżona, odżywiona i mięciutka. 

Na zdjęciu możecie zobaczyć moje ulubione produkty do pielęgnacji ciała:

  • Antybakteryjny krem do rąk mam zawsze przy sobie. 
  • Maska do ciała róża i lawenda ma kojący zapach i intensywnie nawilża, 
  • Krem do ciała Creme brulee z malinami to intensywnie nawilżenie o leciutkiej formule. 

Kosmetyki Fluff są wegańskie i nie są testowane na zwierzętach.

W moim siedmiodniowym wyzwaniu nie zawarłam pielęgnacji włosów ani pełnej pielęgnacji ciała (jak oczyszczanie, peelingi czy dezodorant) chociaż tutaj również trzymam się naturalnych składów. Myślę, że w kolejnych dniach przygotuję dla Was posty również z tych kategorii. 

Buziak!
Paulina

PORANNA PIELĘGNACJA

Dzień dorbry! Witajcie w drugim dniu naszego naturalnego tygodnia. Dzisiaj będzie odrobina o mojej porannej pielęgnacji, chociaż nie zmieniła ona się za bardzo od mojego ostatniego postu w tym temacie.

Codziennie rano przemywam twarz delikatną pinką od Pure by Clochee. Więcej o piance przeczytacie w tym poście.

Następnym krokiem jest spryskanie jej hydrolitem z drzewa herbacianego marki Clou – ładnie odświeża skórę, ale ostatnio tuż po aplikacji moja skóra staje się mocno zaczerwieniona i te plamy utrzymują się przez dłuższą chwilę. Tutaj moja prośba do Was – możecie mi polecić jakieś inne dobre hydropaty/toniki dla cery mieszanej?

Kolejnym krokiem jest nawilżanie i tak jak ostatnio w roli głównej kremy marki Uzdrovisco – Całodniowy krem nawadniający i Całodniowy krem na piękne spojrzenie – jak one rewelacyjnie nawilżają! Uwielbiam! Świetnie sprawdzają się pod makijaż, mają lekką, ale intensywnie nawilżającą formułę. Szybko się wchłaniają, nie tworzą lepkiego filmu i współgrają z podkładami i korektorami. Kosmetyki Uzdrovisco doczekały się osobnej recenzji, którą znajdziecie tutaj.

I ostatni krok to SPF, od kilku dni używam balsamu ochronnego do twarzy i ciała od Ericson Laboratoire, ale o nim napiszę więcej po dłuższym stosowaniu, chociaż zapowiada się super 🙂 

Nie może też zabraknąć dezodorantu – od jakiegoś czasu stosuję ten w kremie od 4szpaków, powoli mi się kończy, ale chyba znalazłam dla niego godne zastępstwo (o tym opowiem w kolejnych dniach) 🌿💚

Miłego dnia!
Buziak!
Paulina