PIXI GLOW TONIC

Hej! Dziś chciałabym przedstawić Wam kilka kosmetyków z linii Glow Tonik od Pixi, które pokochała moja skóra. Większość z tych produktów zużyłam w całości, dlatego mogę w pełni opisać moje wrażenia na ich temat.

PIXI GLOW TONIC
PIXI GLOW TONIC

Żel do mycia Glow Tonic Cleansing Gel

Żel do oczyszczania twarzy zamknięty jest w wygodnej w użyciu tubce o pojemności 135 ml. Jest bardzo delikatny dla skóry, a jednocześnie skutecznie ją oczyszcza. Wystarczy niewielka ilość, aby rozprowadzić go na całej twarzy. Stosowałam go do przemywania twarzy podczas porannej pielęgnacji oraz wieczorem po zmyciu makijażu płynem micelarnym lub olejkiem jako ostatni etap oczyszczania. Pozostawia skórę oczyszczoną, miękką i delikatnie nawilżoną, nie podrażnia jej, nie wysusza i nie powoduje uczucia ściągnięcia. Dużym plusem jest delikatność dla okolicy oczu. Tubka starczyła mi na miesiąc regularnego stosowania. Bardzo go polubiłam i chętnie do niego wrócę. Znajdziecie go tutaj w perfumerii Sephora.

Glow Tonic Serum

Serum z linii Glow Tonic ma za zadanie złuszczać martwy naskórek przywracając cerze blask, nawilżać, odżywiać i koić. Zawiera w swoim składzie między innymi kwas, żeń-szeń i ekstrakt z aloesu, które wspomafagają wszystkie te procesy. Serum zamknięte jest w buteleczce z aplikatorem w formie pipety, dzięki której nakładamy ilość produktu zgodnie z naszymi potrzebami. Serum tuż po zaaplikowaniu na twarz zostawia delikatnie lepką warstwę, przez co zrezygnowałam z używania go rano z obawy przed zmniejszeniem trwałości makijażu. Glow Tonik Serum pozostawia skórę nawilżoną , ukojoną i miękką. Przy codziennym stosowaniu zauważyłam, że jest ona bardziej napięta, promienna, odzyskała blask i sprężystość. Nie podrażniło mojej skóry, nie zapchało i nie uczuliło. Dzięki swojej dość gęstej konsystencji jest bardzo wydajne, na jedną aplikację wystarczyły 2-3 krople kosmetyku. Moim zdaniem jest to bardzo dobre serum dla cer pozbawionych blasku, szarych i zmęczonych.

Glow Tonic

Glow Tonik czyli tonik rozświetlający jest kultowym produktem marki Pixi i moja skóra również go pokochała już dawno temu. Bardzo dobrze tonizuje skórę, ale również złuszcza, pomaga usunąć martwy naskórek. Uwielbiam go, od dawna jest podstawą mojej pielęgnacji i często do niego wracam. Więcej pisałam o nim w tym poście.

pHenomenal Gel

pHenomenal Gel to krem przeznaczony dla każdego rodzaju cery. Jego zadaniem jest intensywne nawilżenie i przywrócenie odpowiedniego poziomu pH skórze. Ma bardzo lekką konsystencję, szybko się wchłania i nadaje się do stosowania pod makijaż. Pozostawia skórę nawilżoną i miękką, nie zapchał jej i nie podrażnił.

On-the-glow sztyft nawilżający

Sztyft nawilżający On-the-glow jest dość nietypowym kosmetykiem w mojej kolekcji i nie raz uratował moją skórę od przesuszenia. Jego głównymi właściwościami jest przede wszystkim intensywne nawilżenie i odżywienie zarówno skóry jaki ust czy włosów. Jego wielofunkcyjność i kompaktowe opakowanie pozwala na zabranie go ze sobą w podróż i stosowanie na wiele sposobów. U mnie najlepiej sprawdził się jako balsam do ust i twarzy podczas lotów samolotem lub miejscowo na mocne przesuszenia łokci, policzków czy dłoni. Intensywnie nawilża i pomaga regenerować skórę. Jest to kosmetyk od zadań specjalnych, na którym mogę polegać w kryzysowych dla mojej skóry momentach. Jest bardzo wydajny i nawet przy częstym stosowaniu niemal nie widać zużycia.

PIXI GLOW TONIC
PIXI GLOW TONIC

Moja skóra polubiła całą serię Glow Tonic od Pixi, krem nawilżający i żel oczyszczający sprawdziły się najlepiej w codziennej pielęgnacji, serum pomogło mi w odzyskaniu blasku, a sztyft nawilżający to kosmetyk niezbędny przy mocnych przesuszeniach skóry, które w okresie jesienno-zimowym często mnie spotykają.

Buziak!
Paulina

PODKŁADY RIMMEL LONDON

Ostatnio testowałam  trzy nowe podkłady od Rimmel i pomyślałam, że napisze post porównujący wszystkie formuły, abyście łatwo mogli znaleźć coś dla siebie.

351A656D-1DC7-43C0-87A9-501F14315EAE

Podkłady Rimmel Lasting Matte
Podkłady Rimmel Lasting Matte

Lasting Matte doczekał się już swojej osobnej recenzji na blogu.  W skrócie:

  • gęsta konsystencja,
  • bardzo kryjący,
  • matowi skórę, ale nie pozostawia efektu maski,
  • najładniej wygląda zaaplikowany gąbeczką,
  • nie zapycha i nie wysusza skóry.

Mam cerę mieszaną i u mnie w strefie T trzyma się dobrze przez wiele godzin (od 6 ono do 16), a do tego dobrze utrzymuje mat. Najbardziej kryjący z całej trójki. Dobrze wygląda zmieszany z jakąś rozświetlającą bazą, jest wtedy lżejszy i pozostawia na skórze zdrowy blask. Moje odcienie o 085 i 103.

Rimmel Lasting Finish 100 IVORY

Lasting Finish to drugi pod względem krycia podkład z całej trójki. Ma bardziej lejącą konsystencję i jest lżejszy od Lasting Matte, ale nadal bardzo dobrze kryje zaczerwienienia i ujednolica kolor skóry. 

  • Ma bardziej satynowe wykończenie,
  • skóra wygląda bardziej naturalnie niż przy Lasting Matte
  • bardzo dobrze utrzymuje konturowanie twarzy, 
  • nie wyświeca się,
  • Jest trwały 8 godzin bez poprawek.

Moim zdaniem jest to idealny podkład na co dzień do pracy i szkoły. Mój kolor to 100 Ivory. 

4FADE3EA-3CB3-4C32-936F-ED70EE86A8B6

Rimmel Lasting Radience od lewej: 200, 103, 100
Rimmel Lasting Radience od lewej: 200, 103, 100

Lasting Radiance to podkład zdecydowanie lżejszy i mniej kryjący. Wyrównuje kolor skóry, ale nie zakrywa niedoskonałości czy przebawień w 100% – dobre rozwiązanie dla fanek lekkiego, dziennego makijażu. Na twarzy wygląda bardzo dobrze, wtapia się w skórę i pozostawia bardzo naturalne wykończenie. Lekko i naturalnie się mieni dzięki drobinkom. W porównaniu z pozostałymi dość szybko wyświeca się w strefie T. Mam wrażenie, że ciemnieje po aplikacji i kolor 100 Ivory jest dla mnie trochę za ciemny, ale mam w swoich zapasach 070 i on już jest idealny. Czuję, że sprawdzi się latem lub w dni, gdy nie potrzebuję długotrwałego makijażu. 

Buziak!
Paulina