ORIENTANA KALI MUSLI PUNKTOWY KONCENTRAT KRYJĄCY ZACZERWIENIENIA

Hej! O tym, że jestem posiadaczką cery mieszanej i często miewam problem z zaczerwienieniem skóry twarzy już Wam kiedyś wspominałam. Wtedy też opisałam linię kosmetyków Kali Musli marki Orientana, o której możecie przeczytać w tym wpisie. Dziś chciałabym Wam przedstawić kolejny kosmetyk z tej serii i jest nim punktowy koncentrat kryjący zaczerwienienia.

F71F8664-5253-423F-9AB1-445048F3D0DE

Jest to kosmetyk o naturalnym składzie zawierający pigmenty, które maskują zaczerwienione miejsca, blizny, naczynka, plamy pigmentacyjne czy zasinienia. Dodatkowo ma za zadanie koić, łagodzić podrażnienia, nawilżać i poprawiać wygląd skóry. Zawiera ponad 97% składników pochodzenia naturalnego.

A jak sprawdził się u mnie?

IMG_0288

Zacznę od tego, że korektor zamknięty jest w malutkiej tubce z precyzyjnym aplikatorem, dzięki czemu wyciskamy potrzebną ilość kosmetyku. Ma lekką, kremową konsystencję i zielony kolor, który po wsmarowaniu w skórę staje się neutralny, jednocześnie zmniejszając widoczność zaczerwienień. Ostatnio moja cera ma się bardzo dobrze i nie mam problemów z niedoskonałościami ani przebarwieniami, dlatego najczęściej stosowałam korektor Kali Musli na zaczerwienione okolice nosa i policzków i w tej roli sprawdza się bardzo dobrze. Wygładza i nawilża skórę, ujednolica jej koloryt i mniejsza intensywność zaczerwienień.

Nie ma on właściwości kryjących jak zwykły korektor czy podkład, ale neutralizuje widoczność zaczerwienień i wyrównuje kolor skóry na całej twarzy. Stosowałam go na dwa sposoby: na krem nawilżający do wyrównania koloru skóry w dni, kiedy się nie malowałam oraz pod podkład jako ujednolicająca baza na zaczerwienienia i w obu tych przypadkach sprawdza się bardzo dobrze. Współgra z wieloma podkładami i kosmetykami kolorowymi, nic się na nim nie roluje i nie traci trwałości.

Korektor Kali-Musli nie pozostawia na skórze zielonego odcienia, nie podrażnił i nie zapchał mojej skóry.

Bardzo go polubiłam za jego właściwości neutralizujące zaczerwienienia oraz za delikatność dla skóry.

Buziak!
Paulina

PIXI GLOW TONIC

Hej! Dziś chciałabym przedstawić Wam kilka kosmetyków z linii Glow Tonik od Pixi, które pokochała moja skóra. Większość z tych produktów zużyłam w całości, dlatego mogę w pełni opisać moje wrażenia na ich temat.

PIXI GLOW TONIC
PIXI GLOW TONIC

Żel do mycia Glow Tonic Cleansing Gel

Żel do oczyszczania twarzy zamknięty jest w wygodnej w użyciu tubce o pojemności 135 ml. Jest bardzo delikatny dla skóry, a jednocześnie skutecznie ją oczyszcza. Wystarczy niewielka ilość, aby rozprowadzić go na całej twarzy. Stosowałam go do przemywania twarzy podczas porannej pielęgnacji oraz wieczorem po zmyciu makijażu płynem micelarnym lub olejkiem jako ostatni etap oczyszczania. Pozostawia skórę oczyszczoną, miękką i delikatnie nawilżoną, nie podrażnia jej, nie wysusza i nie powoduje uczucia ściągnięcia. Dużym plusem jest delikatność dla okolicy oczu. Tubka starczyła mi na miesiąc regularnego stosowania. Bardzo go polubiłam i chętnie do niego wrócę. Znajdziecie go tutaj w perfumerii Sephora.

Glow Tonic Serum

Serum z linii Glow Tonic ma za zadanie złuszczać martwy naskórek przywracając cerze blask, nawilżać, odżywiać i koić. Zawiera w swoim składzie między innymi kwas, żeń-szeń i ekstrakt z aloesu, które wspomafagają wszystkie te procesy. Serum zamknięte jest w buteleczce z aplikatorem w formie pipety, dzięki której nakładamy ilość produktu zgodnie z naszymi potrzebami. Serum tuż po zaaplikowaniu na twarz zostawia delikatnie lepką warstwę, przez co zrezygnowałam z używania go rano z obawy przed zmniejszeniem trwałości makijażu. Glow Tonik Serum pozostawia skórę nawilżoną , ukojoną i miękką. Przy codziennym stosowaniu zauważyłam, że jest ona bardziej napięta, promienna, odzyskała blask i sprężystość. Nie podrażniło mojej skóry, nie zapchało i nie uczuliło. Dzięki swojej dość gęstej konsystencji jest bardzo wydajne, na jedną aplikację wystarczyły 2-3 krople kosmetyku. Moim zdaniem jest to bardzo dobre serum dla cer pozbawionych blasku, szarych i zmęczonych.

Glow Tonic

Glow Tonik czyli tonik rozświetlający jest kultowym produktem marki Pixi i moja skóra również go pokochała już dawno temu. Bardzo dobrze tonizuje skórę, ale również złuszcza, pomaga usunąć martwy naskórek. Uwielbiam go, od dawna jest podstawą mojej pielęgnacji i często do niego wracam. Więcej pisałam o nim w tym poście.

pHenomenal Gel

pHenomenal Gel to krem przeznaczony dla każdego rodzaju cery. Jego zadaniem jest intensywne nawilżenie i przywrócenie odpowiedniego poziomu pH skórze. Ma bardzo lekką konsystencję, szybko się wchłania i nadaje się do stosowania pod makijaż. Pozostawia skórę nawilżoną i miękką, nie zapchał jej i nie podrażnił.

On-the-glow sztyft nawilżający

Sztyft nawilżający On-the-glow jest dość nietypowym kosmetykiem w mojej kolekcji i nie raz uratował moją skórę od przesuszenia. Jego głównymi właściwościami jest przede wszystkim intensywne nawilżenie i odżywienie zarówno skóry jaki ust czy włosów. Jego wielofunkcyjność i kompaktowe opakowanie pozwala na zabranie go ze sobą w podróż i stosowanie na wiele sposobów. U mnie najlepiej sprawdził się jako balsam do ust i twarzy podczas lotów samolotem lub miejscowo na mocne przesuszenia łokci, policzków czy dłoni. Intensywnie nawilża i pomaga regenerować skórę. Jest to kosmetyk od zadań specjalnych, na którym mogę polegać w kryzysowych dla mojej skóry momentach. Jest bardzo wydajny i nawet przy częstym stosowaniu niemal nie widać zużycia.

PIXI GLOW TONIC
PIXI GLOW TONIC

Moja skóra polubiła całą serię Glow Tonic od Pixi, krem nawilżający i żel oczyszczający sprawdziły się najlepiej w codziennej pielęgnacji, serum pomogło mi w odzyskaniu blasku, a sztyft nawilżający to kosmetyk niezbędny przy mocnych przesuszeniach skóry, które w okresie jesienno-zimowym często mnie spotykają.

Buziak!
Paulina