MAKIJAŻ MINERALNY – PIXIE COSMETICS

Hej! Witajcie w siódmym dniu naszego naturalnego tygodnia! Dziś chciałabym przybliżyć Wam Pixie Cosmetics, polską markę produkującą mineralne kosmetyki do makijażu. 

Pixie Cosmetics

Moją przygodę z kosmetykami Pixie zaczęłam rok temu, gdy złożyłam spore zamówienie w Black Friday. Niestety nie używałam tych kosmetyków zbyt długo, bo miałam wrażenie, że źle dobrałam sobie ich odcienie – podkład był za ciemny, korektor z jasny, a bronzer za brązowy. Musiałam poddać te produkty wielu próbom aby móc się w końcu o nich wypowiedzieć i właśnie nadeszła ta chwila.

Puder Clay Delight pięknie wygląda na skórze sam, stanowi dobrą bazę pod minerały i dobrze wykańcza i matowi strefę T. Jest niemal bezbarwny, ale wyrównuje koloryt skóry wygładzając jej powierzchnię. 

Podkład ma piękne wykończenie, całkiem dobrze kryje pozostawiając skórę nieskazitelnie gładką. Nadaje zdrowego, naturalnego wyglądu i odkąd aplikuję go w minimalnej ilości i dokładnie go rozcieram odcień Rich Beige, który wydawał mi się za ciemny idealnie dopasowuje się do odcienia mojej skóry. 

Korektor pod oczy to jedyny mineralny/naturalny korektor o kremowej formule jaki posiadam. Jego konsystencja jest dość gęsta, a krycie średnie, ale w połączeniu podkładem dość dobrze zakrywa cienie pod oczami i wyrównuje kolor powieki. Tutaj przesadziłam w drugą stronę i wybrałam za jasny dla mnie odcień, który w połączeniu z za ciemnym podkładem, jak możecie sobie wyobrazić tworzył efekt odwróconej pandy. Nie jest to korektor idealny, cienie dość szybko spod niego przebijają, ale nie podrażnia i nie obciąża skóry wokół oczu i dobrze się sprawdza w lekkich, naturalnych makijażach.

Bronzer mineralny ma bardzo ładny odcień, ale mam wrażenie, że jest dla mnie za ciemny. Dobrze się go aplikuje i rozciera, ale jeszcze muszę się trochę nim pobawić (może zmienić pędzel na mniejszy) aby stał się produktem, po który sięgam codziennie. 

Moje kosmetyki:

  • Korektor w odcieniu 00
  • Podkład w odcieniu Rich Beige
  • Bronzer mineralny Mineral Sculpring Power
  • Puder Clay Delight

Dajcie znać czy znacie kosmetyki marki Pixiee i jakie kosmetyki polecacie!

NATURALNA PIELĘGNACJA CIAŁA FLUFF

Hej! Dzisiaj mamy kolejny dzień naturalnego tygodnia! Jak Wam idzie? U mnie nadal sprawdzają się przygotowane przed wyzwaniem kosmetyki i skrupulatnie trzymam się naturalnych produktów. Dzisiaj trochę o pielęgnacji ciała czyli o balsamach i kremach. 

Nowości Fluff

Markę Fluff Skin Superfood znam od początku tego roku i najbardziej lubię ich produkty do pielęgnacji ciała. Ostatnio wypuścili kilka nowości, które od razu skradły moje serce. 

Kosmetyki Fluff mają obłędne zapachy, słodkie, owocowe, niekiedy przypominają mambę czy cukierki. Ich konsystencje są lekkie, szybko się wchłaniają i nie pozostawiają lepkiego filmu, a skóra po aplikacji jest nawilżona, odżywiona i mięciutka. 

Na zdjęciu możecie zobaczyć moje ulubione produkty do pielęgnacji ciała:

  • Antybakteryjny krem do rąk mam zawsze przy sobie. 
  • Maska do ciała róża i lawenda ma kojący zapach i intensywnie nawilża, 
  • Krem do ciała Creme brulee z malinami to intensywnie nawilżenie o leciutkiej formule. 

Kosmetyki Fluff są wegańskie i nie są testowane na zwierzętach.

W moim siedmiodniowym wyzwaniu nie zawarłam pielęgnacji włosów ani pełnej pielęgnacji ciała (jak oczyszczanie, peelingi czy dezodorant) chociaż tutaj również trzymam się naturalnych składów. Myślę, że w kolejnych dniach przygotuję dla Was posty również z tych kategorii. 

Buziak!
Paulina